„Królewna w ciągu jednego
pokolenia”
Wojtek, 25 lat, osobowy.
- Przecież ja byłem
w Anglii, mieszkałem półtora roku, pracę miałem taką, że płacili mi dziesięć
tysięcy za miesiąc plus lot do Polski na weekend co cztery tygodnie.
-
Ale wolałeś wrócić?
-
No tak… Ale tam to nikogo na stałe nie
znajdziesz, wiesz… Bo nawet jak są Polki to one tam szukają Anglika, a i
Anglicy wolą dziewczyny zza granicy bo oni nie chcą nic na poważnie. Teraz
ludzie nie chcą rodziny, tylko wolą się sami najpierw ustawić. Dziewczyna teraz
to najpierw chce mieć dobrą pracę. A jak ma dobrą pracę to ma już trzydziestkę,
a dla mnie taka dziewczyna to już za stara jest.
-
A swoją dziewczynę poznałeś już w Polsce?
- Tak. Ale w Polsce to też tak jest beznadziejnie... Nikt
nie uświadamia sobie, że do niektórych rzeczy dochodzi się pokoleniami. Wiadomo, że jak ojciec
jest prawnikiem to dziecku będzie łatwiej. Jak się ktoś wychował na wsi zabitej
dechami i potem pojedzie na studia do miasta to ma o wiele ciężej niż inni. Ale
o takich rzeczach się nie myśli. Ludzie teraz
chcą zostać królewną w ciągu jednego pokolenia. A tak się przecież nie da.
"Teraz ludzie nie chcą rodziny, tylko wolą się sami najpierw ustawić."
OdpowiedzUsuńOt, ludzie idą wreszcie po rozum do głowy i obierają prawidłową kolejność.