sobota, 13 września 2014

"Początek i koniec"

            - Ale co pan chce ode mnie?
            - Karton.
            - Ale ja panu powiedziałam, że nie mam. Tylko takie pocięte.
            - No, ale mnie jakikolwiek karton.
            - Ale do niego pan nic nie włożysz bo to pocięte jest. Po co panu pocięty.
            - No napiszę sobie na nim coś. Na przykład „Zakopane”.
            - Zakopane? A po co?
Pokazałem pani ręką gest, jakbym zatrzymywał auto.
            - A! Że okazją! To co pan nie mówisz od razu.

Chwilę później wyszedłem ze sklepu z kartonem i dwoma rogalami „na drogę”, które pani postanowiła mi podarować w raz z życzeniami „szerokiej drogi i szybkiego łapania”. Potem usiadłem na przystanku, czekając na autobus i tradycyjnie zacząłem podsłuchiwać, o czym rozmawiają inni.

Trzech uczniów szkoły podstawowej o wakacjach.
- Wszystko ma swój początek i koniec – powiedział jeden z nich w trakcie rozmowy, którą ciągnęli pewnie od wyjścia ze szkoły.
- A piłka? – zapytał drugi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz